• Wpisów:7
  • Średnio co: 226 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:46
  • Licznik odwiedzin:1 987 / 1810 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
One
Wstałam o ósmej , myśląc o dzisiejszym sprawdzianie. Było to dla mnie bardzo ważne , zresztą zrozumiecie to , gdy poznacie mnie głębiej . Nazywam się Jasmyn Karrer . Jestem pozornie szarą myszką , tak naprawdę uwielbiam imprezy . Jednak kryję moją tożsamość przed rodzicami , którzy nadal mają mnie za grzeczną, idealną córeczkę . Tak właściwie czekam tylko na ten moment kiedy skończę 18 lat dostanę swój dom i wyprowadzę się od tych idealistów. Oczywiście to stanie się wtedy , gdy dostanę się do Jej. Wiecie taka uczelnia... Dlatego każdy sprawdzian czy kartkówka są dla mnie takie ważne . Przede wszystkim musicie wiedzieć , że moi rodzice są mega bogaci i często wyjeżdżają n a jakieś służbowe wakacje , że tak powiem. Praktycznie cały czas jestem sama w domu . Chodzę do liceum dla „bogaczy” , wszyscy myślą , że dostałam stypendium i jestem biedna , nie wiem czemu tak myślą... Mój dom widziała tylko moja najlepsza kumpela Sandra. Przemiła dziewczyna...
Zajmiemy się nią później , teraz może opisze wam mój wygląd... Mam ciemne długie włosy do pasa , brązowe oczy i hmm... soczyste usta ? Chyba tak to można ująć :3 . W życiu miałam tylko 2 chłopaków , nie za długo szczerze mówiąc. Jestem szczupła i wysportowana. Moi byli podziwiali we mnie oczy, podobno są głębokie . Ohhh...od dawna nie czułam bliskości tej właściwej osoby. Szczerze mówiąc brakuje mi tego . Szkoda , że Brain się wyprowadził . Mój były (Brain) miał kłopoty w rodzinie , jego rodzice się rozwiedli , a on z mamą wyprowadził się do innego państwa . To był dla mnie cios , po którym trudno mi się było pozbierać. Urodziny mam 1 sierpnia . Za 3 miesiące wkraczam w dorosłość. Tsaaaa... jest już czerwiec zaraz koniec nauki :> . Na wakacje zawsze się odcinam od rodziców. Mamy taki domek letniskowy blisko domu jakiegoś dryblasa ze szkoły o imieniu Justin. Tam mieszka calutkie cztery miesiące... Czemu cztery ? Dwa miesiące szkoły rodzice pozwalają mi tu mieszkać, można powiedzieć , że chcą mnie usamodzielnić.
Mówiąc o moich rodzicach i osobach które w jakiś sposób wzbudziły we mnie zainteresowanie lub wzgardę to tak... rodzice , mili ludzie choć nadopiekuńczy. John i Amanda Karrer. Moja jedyna przyjaciółka Sandra ,tylko ona widzi we mnie coś godnego uwagi. Razem uwielbiamy chodzić na spacery i wspólnie się śmiać. Jedyna jej wada to wzgarda do popularnych osób w szkole. Na przykład jej uprzedzenie do Emily w zupełności rozumiem , taka lalunia wiecie o co chodzi. Nie lubi też Justina o którym wcześniej wspominałam, no okej nie znam , nie oceniam – taka moje zdanie. Sandra patrzy też z ukosa na Leo , choć w ogóle tego nie rozumiem. Leo jest ze mną w grupie na jeździe konnej , miły i uprzejmy chłopak , nawet przystojny. Ona tego jednak nie rozumie. Zaczynając o jeździe konnej , to moja pasja, ale nie jedyna , uwielbiam też fotografię. Sandra jest bardzo fotogeniczna, często urządzam jej sesje zdjęciowe. A więc wracając do wydarzeń o których opowiadałam...hmmm...o czym ja mówiłam ? Aha dobraa...
Wstałam rano rozespana i wypoczęta. Czując chłód, błyskawicznie zamknęłam okno. Weszłam do garderoby i wybrałam szarą koszulę z czarnym kołnierzykiem nabijanym ćwiekami i szare jeansowe szorty. Uczesałam moją ogromną grzywę na bok i lekko w górę, pomalowałam rzęsy i nałożyłam błyszczyk na usta. Musicie wiedzieć , że moje ciało było obficie pokryte pieprzykami , lecz na twarzy widniał tylko jeden , pod okiem, co jak mówił Brain dodawało mi uroku. Teraz gdy myślę o tych chwilach kiedy przychodził do mnie do domu najpierw jako zwykły przyjaciel , później pytał moich rodziców czy mogę zostać jego dziewczyną...to było takie...niektórzy pomyślą , że dziecinne , ale dla mnie takie urocze. Myśląc o Brainie zawsze czuję się taka samotna. Zeszłam na dół po sosnowych schodach. Na dole czekało na mnie przepyszne śniadanie czyli bułeczki z dżemem i ciepła herbata , a to wszystko przygotowane przez Agnes, która robi mi obiady itp. gdy rodziców nie ma . Znowu powędrowałam na górę, spakowałam torbę do szkoły , założyłam wiosenny płaszczyk i zawędrowałam przed drzwi wyjściowe.
Pa Agnes ! - krzyknęłam .
Idąc do szkoły 15 min słuchałam jakiegoś nowo upieczonego piosenkarza , który ma nadzieję się wybić . Szczerze wątpię . W końcu dotarłam do liceum. Weszłam przez ogromne drzwi wejściowe i od razu udałam się do mojej szafki. Schowałam nie potrzebna rzeczy, kiedy usłyszałam krzyk z końca korytarza.
Jasyyyyy ! - darła się Sandra – mam newsa !
San nie krzycz tak – powiedziałam gdy do mnie przybiegła.
No dobra , dobra muszę ci powiedzieć , że Klein ten który mi się podoba...
Przewróciłam oczami.
...zerwał ze swoją dziewczyną , a to oznacza , że...
...że Sandra wkracza do akcji tak tak, czekałaś na to cały rok.
No właśnie...choć na Angielski , bo 2 minuty do dzwonka.
Okeeeej – przeciągnęłam , ale nie zdążyłam nic więcej powiedzieć , bo poczułam szarpnięcie za rękę i pobiegłyśmy w głąb korytarza . Całą lekcję gadała jaki to ten Klein jest przystojny. Za mną siedział Leo , który ze zdziwieniem przyglądał się mojej fryzurze. Wiem dlaczego taka reakcja. Od początku roku , nie rozpuściłam włosów i trzymałam je w ciasnym koku , nie wspominając już o grzywce , która w tamtych czasach nie istniała . Pod koniec lekcji zaczął mnie targać na co ja odpowiadałam klapaniem go w dłonie . Bawiliśmy się jak dzieci na co pani zwróciła nam uwagę. Gdy wyszliśmy z klasy nadal to robił więc zainterweniowałam .
Leo przestań !
Nie przestaną ! Nie wiedziałem , że masz takie długie włosy !
No to się dowiedziałeś ! Idziesz dzisiaj na jazdę ?
Pewnie a ty ?
Też...Nie mogłabym przegapić terenu !. Pomożesz mi przygotować Shadow ? Później z tobą przygotuje Kickera co ? - zrobiłam słodkie oczka .
Okeeej , niech ci będzie , ale za to stawiasz mi kawę po jeździe – puścił oczko.
Ewentualnie się zgodzę , na tą jakże przemiłą propozycję .
No to widzimy się w stajni !
Do zobaczenia ! Nie zapomnij dzisiaj siodła !
Zaśmiała się tylko i wszedł w inny odłam korytarza . Zaczepił tam Justina i nic więcej nie widziałam .
***
Leo's POV
Pożegnałem się z Jasmyn i zaczepiłem Justina na korytarzu.
Hej stary – powiedziałem – Co tam ?
A spoko , a ty znowu zarywasz do jakiejś nowej laski ? Jakaś niezła sztuka – oblizał wargi.
Jaja se ze mnie robisz ? Przecież to jest ta sama Jasmyn Karrer !
Łał wiem , że ona ci się podoba , ale chyba ci ją odbiorę , stary jak ona się zmieniła !
Mi zawsze się podobała , ale bałem się ją o to spytać.
To zapytaj dzisiaj na koniach !
Myślisz , że to dobry pomysł ?
No pewnie ! Leo wkracza do akcji... ! - zaśmiał się
***
Jasmyn's POV
Na koniach było mega ! Po zajęciach wybrałam się z Leo na obiecaną kawę . Od początku spotkania widziałam , że coś go nurtuje . Ale co ? Postanowiłam zapytać.
Leo coś jest nie tak ?
Chciałbym cię o coś spytać...
Tak ? - byłam podekscytowana . O co mu mogło chodzić ?
Czy...czy...czy chciałabyś zostać moją – odkaszlnął – dziewczyną ?
Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam , ale Leo miał coś w sobie co mis się podobało, coś mnie do niego przyciągało , bez większego namysłu zdecydowałam.
Tak
Usłyszałam cichy komentarz z jego strony „Jest” czy coś w tym rodzaju .
Choć , przejdziemy się co ? - jego miękki głos wyrwał mnie z zamyślenia . Popatrzyłam mu w oczy . Widać tam było tylko błyszczące z zachwycenia iskierki.
Dobra ! - też się uśmiechnęłam.
Idąc ulicą Leo złapał mnie czule za rękę . Doszliśmy tak do parku i usiadliśmy nadal obejmując się na ławce . Czując nudę usiadłam mu okrakiem na kolanach i zaśmiałam się .
Czego chcesz hmm ? - zaśmiał się .
Ciebie !
Na dalszą rozmowę nie mogłam liczyć , bo Leo przyciągnął mnie do siebie , mocno objął i i obdarował zachłannym pocałunkiem . Odpowiedziałam z jeszcze większym zapałem na co on tylko się uśmiechnął .
***
 

 
Elo Elo :3
Postanowiłam znowu zająć się , jak to można ująć...blogwaniem , że tak powiem
Ale nie takim blogowaniem jak kiedyś...o nieeee Jak jeszcze nie wiecie pewnie jestem BELIEBER Wszystkich hejterów serdecznie pozdrawiam :3 Troszku odeszłam od tematu ale już kończę... Zacznę pisać historię składającą się z 30 rozdziałów Będzie ona opowiadać o Justinie i jego później jak sie to potoczy dziewczynie :3 Jasmyn i o ich trudnych wzlotach i upadkach w życiu , które się na nich uwzięło , że tak powiem Mam nadzieję...wielką...że będzie ktoś to wgl czytał :3 Szczerze zmienie opis i motto by jakoś dopasować to do mojej opowieści , no bo jakoś trzeba to zgrać :3 Zmienie zdj profilowe na moje :3 Jeśli jakieś ładne znajdę :> A może teraz hmmm....
Opisy bohaterów czo ? :3

A więc :
Justin - popularny w szkole :> , każda dziewczyna chce się z nim umawiać , często urządza imprezy u swoich rodziców którzy często wyjeżdżają w sprawach służbowych Na pozór dobrze się uczy , jego pasja to motoryzacja i fotografia :3 Czeka na tą jedyną , pochodzi z Kanady , bogaty , 18 lat :> , jego słabym punktem jest fizyka...


Jasmyn - szara myszka , jej ulubiony przedmiot w szkole to fizyka :3 , dobrze się uczy , prawdopodobnie pójdzie do Jej , ne chodzi na imprezy , jest wstydliwa , jej rodzice są strasznie bogaci , lecz ona tego nie okazuje , 17 lat , jej pasją jest jazda konna i fotografia :> , uwielbia imprezy , lecz nie chce tego ukazywać przed rodzicami dlatego udaje szarą myszkę :3

Emily - popularna w szkole , bogaci rodzice , leci na Justina , zrobi wszystko by z nim być , nie za dobrze się uczy , chirliderka , uwielbia modę i gimnastykę , śmieje się z Jasmyn bo uważa że jest biedna :<

Leo - najlepszy kumpel Justina , jego pasja to sport i tylko sport , szaleje na punkcie Emily , choć ta ani trochę się nim nie interesuje :<

Sandra - najlepsza kumpela Jasmyn , uwielbia jazde konną , nie znosi nauki , Emily jest dla niej niczym , Justin i Leo są dla niej kolejnymi głupimi drągalami...

Mam nadzieję , że chociaż was troszkę zaintrygowałam tymi opisami :3 Ale mi zajmie dożo czasu pisanie rozdziałów :3 Będą dłuuugie z pewnością :>
Pozdrawiam ;> Unikatum :3
Zdjęcia na koniec :>
Justin :3

Jasmyn :>

Emily

Leo

Sandra ;>
 

unikatum
 
selenator123221
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Licz każdy dzień...
Staraj się zapomniec...
Nie martw się mną...
Śnij jak najwięcej...
Myśl tylko o sobie...
Módl się o szczęście...
Dziś już nie ma ludzi takich jak ty...
Dobrych...
Samotnych...
Innych...
Po prostu zniknęli we mgle rozpaczy...
 

 
To uczucie kiedy czujesz że ta osoba już odeszła , że nie ma sensu starac się ją odzyskac .
Nie masz już u niej szans , ale myślisz że mogło by byc lepiej .
Starasz się zapomniec o wszystkim, co się zdarzyło
lecz się nie da , po prostu .
I znowu przyszło to nie uleczalne pragnienie tego czego już nie ma .
Nie ma czegoś co zaspokoiło by wasz głód,to jest silniejsze .
Czasem zastanawisz się kim tak naprawdę jesteś , po co istniejesz ?
Gdy patrzysz w lustro widzisz pustkę , nic więcej, mgłę która zżera cię od środka .
Dlatego nie ma nic gorszego niż strata...



YOU <3
 

 
Hejja
Postanowiłam że będę pisa taką wymyśloną historię spoko ?
Muszę się jeszcze namyślec o czym dokładnie będzie no chyba że podacie mi jakiś fajny tytuł hmm ?
 

 
Jest na świecie taki rodzaj smutku , którego nie można wyrazić łzami , nie można nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przyjąć żadnego kształtu , osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
..................................................
Smutek to najdziwniejszy z uczuć : czyni nas bezradnymi. Jest jak okno otwarte wbrew naszej woli - przy nim można tylko dygotać z zimna. Z czasem otwiera się jednak rzadziej i rzadziej, aż wreszcie całkowicie stapia się z murem.
..................................................